NIEDZIELA legnicka

legnica

Narzędzia Męki Pańskiej (2)




W okresie Wielkiego Postu, kiedy szczególnie rozważamy Mękę Pańską i cierpienie naszego Zbawiciela, przypominamy narzędzia wykorzystane przez ludzi tamtych czasów, do zadania Mu ran i cierpienia. Przed tygodniem, przypomnieliśmy bicz rzymski, dziś kolejne z nich - korona cierniowa.
 
Po ubiczowaniu, które wykonano z rozkazu namiestnika, należy przypuszczać, że żołnierze rzymscy, słysząc że mają przed sobą króla żydowskiego, postanowili zakpić z Niego i to w nieludzki sposób. Tak więc pomysł ukoronowania cierniem Jezusa, był pomysłem samych żołnierzy, gdyż nie znaleziono nigdzie w źródłach historycznych, żeby taka praktyka była powszechnie stosowana.
Najpierw zarzucili Mu szkarłatną szatę na ramiona, a w skrępowane ręce, włożyli kij jako berło. Ale nadal potrzebowali korony, aby ich parodia była kompletna.
  
Mówiąc o koronach, najczęściej staje nam przed oczyma obraz korony królewskiej, którą widzimy na filmach, czy obrazach, mającej wygląd bogato zdobionej opaski wkładanej na głowę. Tymczasem ta korona, miała wygląd inny. Przypominała rodzaj czepca.
 
Najprawdopodobniej upleciona została z przypadkowych gałęzi, przygotowanych na opał, leżących wokół ogniska. W tamtym okresie materiałem opałowym były gałązki ciernistych drzew i krzewów. Za najbardziej prawdopodobne gatunki roślin wchodzących w skład korony cierniowej Jezusa uważa się: Głożynę cierń Chrystusa (Ziziphus spina-christi) oraz Krwiściąg ciernisty (Sarcopoterium spinosum).
Głożyna to drzewo, posiadające u podstawy każdego liścia dwa ciernie, jeden, wyprostowany o długości 1,5 cm, drugi, krótszy, hakowato zagięty.
Krwiściąg ciernisty jest natomiast niewysokim, sięgającym 1 metra krzewem, o widlasto rozgałęzionych cierniach. 
Ciernie korony posiadały zatem kolce, zdolne do przeniknięcia poprzez czepiec ścięgnisty (galea aponeurotica) aż do okostnej kości czaszki, zadając w ten sposób ogromny ból w obrębie całej głowy.
 
Korona została wciśnięta na Jego głowę, wywołując obfite krwawienie, ponieważ ciernie przebijały silnie ukrwioną tkankę. Po wydrwieniu i biciu Go w twarz, żołnierze wzięli kij z jego ręki i uderzali nim po Jego głowie, powodując głębsze wbijanie się cierni w Jezusa czaszkę. Wreszcie zmęczeni swoim sadystycznym pomysłem, zdarli szatę z jego pleców. Płaszcz już zdążył przylgnąć do zakrzepów krwi i surowicy z ran, więc jego oderwanie - tak samo jak w przypadku nieostrożnego ściągnięcia opatrunków chirurgicznych - spowodowało kolejny rozdzierający ból. Rany znowu zaczęły krwawić…
 
Na Całunie turyńskim widać liczne wypływy krwi na czaszce, spowodowane właśnie przez koronę z cierni, które pozwalają sformułować tezę, że sformowana została na podobieństwo czepca.
 
Relikwie Korony Cierniowej, którą stanowi jej podstawa, obręcz na której uformowano pozostałą jej część, przechowywane są w paryskiej katedrze Notre Dame. Niektóre jej kolce, spotkamy w innych miejscach. Warto dodać, że w Polsce w Boćkach, na Podlasiu, przechowywany jest jeden z takich kolców, który miał się tu znaleźć – jeśli wierzyć barwnej opowieści - dzięki sprytowi naszego rodaka Józefa Franciszka Sapiechy. .
 
 Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Tekst i foto: © ks. Piotr Nowosielski



Niedziela

  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image

 
 

Wyszukiwarka

Linki

  • image
  • image
  • image
  • image

 

Pielgrzymki w diecezji legnickiej


Polecamy

 

Reklama